Koniec limitu 150 euro

Co zmieni się w imporcie przesyłek do UE

Koniec limitu 150 euro – co zmieni się w imporcie przesyłek do UE

Koniec limitu 150 euro to jedna z największych zmian w unijnych przepisach celnych ostatnich lat. Dotyczy każdej przesyłki z Wielkiej Brytanii, Chin oraz innych krajów trzecich. Zmiana uderzy bezpośrednio w e-commerce, logistykę i klientów indywidualnych. Przeczytaj nasz artykuł i dowiedz się co zmiany, które wejdą w życie 1 lipca 2026 oznaczają dla Ciebie.

Jak jest obecnie z przesyłkami z UK, Chin i krajów trzecich

Obecnie przesyłki spoza UE o wartości do 150 euro nie podlegają należnościom celnym. Importer płaci wyłącznie VAT, a procedura celna jest uproszczona. To rozwiązanie było szczególnie korzystne dla platform e-commerce spoza UE.

W praktyce największym beneficjentem tego systemu były przesyłki z Chin. Miliony paczek o niskiej wartości trafiały do UE każdego dnia. Wielka Brytania, jako kraj trzeci, również korzysta z tych samych zasad.

Ten model generował jednak nadużycia. Zaniżanie wartości, dzielenie przesyłek i uproszczone opisy towarów stały się powszechną praktyką. Koniec limitu 150 euro ma ten problem rozwiązać.

Koniec limitu 150 euro od 1 lipca 2026 roku

Od 1 lipca 2026 roku każda przesyłka z kraju trzeciego będzie objęta cłem. Koniec limitu 150 euro oznacza, że nie będzie już znaczenia, jak niska jest wartość towaru. Liczyć się będzie sam fakt importu spoza UE.

Na pierwszym etapie wprowadzona zostanie ryczałtowa opłata celna w wysokości 3 euro. Opłata będzie naliczana za każdą pozycję taryfową w przesyłce. Jeżeli paczka zawiera kilka różnych produktów, koszt wzrośnie.

Dla przesyłek z Wielkiej Brytanii, Chin i innych krajów trzecich oznacza to pełną odprawę celną. Każdy towar musi zostać prawidłowo opisany i sklasyfikowany. Koniec limitu 150 euro oznacza koniec uproszczeń.

A więcej o samej odprawie celnej przeczytasz w naszym artykule “Zakupy w Wielkiej Brytanii – jak wygląda proces i kto odpowiada za odprawę celnę”.

Jak będzie to wyglądać w praktyce?

Koniec limitu 150 euro oznacza wzrost kosztów importu. Nawet tanie towary przestaną być zwolnione z należności celnych. Koszt cła stanie się elementem każdej transakcji. A jak wysokie będą? Odpowiedź na to pytanie znajdziesz w naszym artykule “Cło z Wielkiej Brytanii”.

Zmieni się także sposób przygotowania dokumentów. Dokładny opis towaru i poprawny kod taryfowy staną się obowiązkowe. Błędy będą skutkować zatrzymaniem przesyłki lub dodatkowymi opłatami.

Dla e-commerce oznacza to większą odpowiedzialność za dane w zgłoszeniach celnych. Platformy sprzedażowe będą musiały informować klientów o wszystkich kosztach. Koniec limitu 150 euro zwiększy transparentność, ale też formalności.

Co dalej po 2026 roku?

Warto wiedzieć, że ryczałtowe cło 3 euro nie jest rozwiązaniem docelowym. Unia Europejska traktuje je jako etap przejściowy. Kolejnym krokiem będzie pełne oclenie wszystkich przesyłek według standardowych stawek celnych.

Planowane zmiany mają wejść w życie od 2028 roku. Wtedy koniec limitu 150 euro stanie się trwałym elementem systemu celnego UE. Każdy towar będzie objęty stawką właściwą dla swojej klasyfikacji.

To oznacza, że koszty importu przestaną być przewidywalne. Kluczowe znaczenie zyskają kody CN i prawidłowa klasyfikacja towarów.

Jeśli już teraz chcesz dowiedzieć się więcej polecamy Ci nasz tekst “Czym są kody HS i jak je wyszukać”.

Wpływ zmian na e-commerce i klientów

Koniec limitu 150 euro najmocniej odczują sklepy internetowe oparte na imporcie tanich produktów. Wzrosną koszty, a proces sprzedaży stanie się bardziej złożony. Część modeli biznesowych przestanie być opłacalna.

Klienci indywidualni również zapłacą więcej. Do VAT dojdzie cło oraz opłaty manipulacyjne operatorów logistycznych. Czas dostawy może się wydłużyć z powodu pełnej odprawy celnej.

Przygotowanie do zmian warto zacząć już teraz. Analiza struktury produktów i liczby pozycji taryfowych pozwoli oszacować przyszłe koszty. To kluczowe dla planowania cen i marż.

Ważne jest także uporządkowanie dokumentacji i klasyfikacji towarów. Prawidłowe kody taryfowe ograniczą ryzyko błędów i opóźnień. A jeśli ten etap Cię przeraża – zgłoś się do nas. Za Ciebie zajmiemy się wszystkimi formalnościami celnymi. To nie wszystko! Współpracując z DTA możesz liczyć na wsparcie w transporcie, magazynowaniu oraz księgowości i to zarówno w Polsce jak w Wielkiej Brytanii.